książę

Autor: Nej Tryba, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 lipca 2012, 20:40:25

nie pamiętam ile lat czekałam
na ciebie
na poddaszu
na zawsze

nad lepką połyskującą ziemią
głodna
i po łokieć upaćkana
na wieki wieków
w śmietanie jak
śledź

nie brzydziłam się lepiąc
chłopca z płatków
skóry pomiętej od soli
fiutka by spłodził

w drapaczu chmur wbitych
obok asfaltu
śpiewu słowików i kandyzowanych
dżdżownic
dziecię

zaprawdę szepczę wam przyszliśmy tu żeby
grzeszyć i się
mnożyć
wśród innych
śniących

czekałam
podstarzała jak Projekt Manhattan
ale nie o ciebie chodziło dlatego wybuchłam
śmiechem

Komentarze (19)

  • Natalia Tryba- mój nowy OczuSzerokoOtwieracz. Gratuluję

  • fajny :)

  • C'est genial! Bravo! :-)
    Naprawdę mi się podoba, chylę czoła.
    Wiersz niby spokojny, wyważony, ale jak go czytam drugi, czy trzeci raz, to ujawnia się "pazur", emocje, świetnie wkomponowane pierwiastki ironii.
    Jedyne, co trochę, ale takie małe trochę, mi wadzi, to "Projekt Manhattan" - nie "brzmi" mi to. Ale co ja tam się znam...

    • . .
    • 16 lipca 2012, 21:07:42

    Ale o jedno słowo tu za dużo i zbędnie.

  • Co za wiersz! Brawo!

  • Czcionka dobra;) Wiersz jeszcze lepszy.

  • w drapaczu chmur wbitych
    obok asfaltu
    śpiewu słowików i kandyzowanych
    dżdżownic
    dziecię

    Dziecię kandyzowanych dżdżownic niech zamieszka w wierszach, tak dobrych jak ten.
    Gratuluję.

  • Jest pomysł i wykonanie!:)

  • chyba żartujecie???

  • dowolny fragment wybrac - stek bzdur i paplanina.. zbiorowa pomrocznosc jasna.
    'nie brzydziłam się lepiąc
    chłopca z płatków
    skóry pomiętej od soli
    fiutka by spłodził

    w drapaczu chmur wbitych
    obok asfaltu
    śpiewu słowików i kandyzowanych
    dżdżownic
    dziecię' - wtf?!

    • Ir _
    • 16 lipca 2012, 22:18:24

    Może i to jest oryginalne, ale uważam podobnie jak Kate.
    Szczególnie ta strofa z lepieniem chłopca.
    Na siłę można dopatrywać się surrealizmu, ale tylko na siłę.

  • Niestety, ale zgadzam się z Kate. Bardzo słaby tekst.

  • A mi się akurat bardzo podoba - oryginalny jest

  • Racja, teraz widzę, że po fiutku powinno być "który" a nie "by".
    dziecię warto dać niżej, by nie uznano go za potomka kandyzowanej dżdżownicy.

    Gramatyka dość pokrętna, fakt, ale poza wspomnianym błędem, jak najbardziej poprawna. Niektórym przeszkadza nadmierna fleksyjność języka polskiego, ale można przywyknąć;)

  • nie tłumaczyłabym mojego NIE 'fleksyjnoscia jezyka'czy jakimis bledami.. oryginalny? to jest belkot.no,ale,kto co lubi.ja sie na takie 'zabiegi'nie nabieram.

  • Ciekawie i na szczęscie zupełnie inaczej od ciągle w tym samym tonie wypisywanych wierszy. Ogromny plus za ironię i dystans peelki.
    Mówię na szczęscie, chociaż niektórzy stwierdzają, że "bełkot", "stek bzdur" itd. Oczywiscie z ogromną znajomoscią
    rzeczy. Nawet wiele razy, bo raz wyrażenie dezaprobaty może nie wystarczyć. Trzeba całemu swiatu krzyczeć w nos własne zdanie? A kto Pani jest, jakim wybitnym krytykiem literackim, wybitną poetką, żeby jedynie Pani Kate głos brać pod uwagę? Nie podoba się Pani, trudno, dlaczego więc napada Pani na tą Autorkę i "dziobie jak kura zza kurnika" - czy mysli Pani, że Autorka może czegos się nauczyć, cos poprawić, nad czyms się zastanowić po Pani takim "ulaniem frustracji" i braku akceptacji jej dykcji, komentarzu zawartym w słowach "bzdury ze stekiem" czy "bełkot no, ale"? Poezja to bardzo delikatna sprawa i pobudza bardzo różnorodnie kubki smakowe, proszę o tym pamiętać. To młoda Autorka, wiele jeszcze powinna się nauczyć,
    ale to samo odnosi się do każdego piszącego. Dobrze, że pod wierszami gromadzi swoich Czytelników, a czy wypisuje "bzdury" czas, a nie Pani Kate pokaże, tak myslę. Nie dajcie sobie podciąć skrzydeł przez "starych wyjadaczy portalowych", pracujcie - przede wszystkim nad czyms swieżym, nie bądźcie nudziarzami ani "kopistami" chorej na uwiąd starczy poetyki. Autorko, nie daj się, nie łam, pisz. Rób swoje! Serdecznie)

  • Pani Ewo, nie ma sensu dyskutować, bo to nie wina Autorki, że niektórzy po prostu są zazdrośni, że zgasną gdzieś z tyłu bo tu się dzieje coś nowego i dobrego. Jak można ten tekst nazwać chybionym? Bo się niektórym wyraz nie podoba? A od kiedy wszyscy tacy grzeczni? Pisz! I nie przejmuj się!

  • Okej, dzieje się "coś nowego i dobrego",
    ale ten tekst w sensie płynności, poprowadzenia, łaczenia metafor ewidentnie kuleje -

    do "płatków skóry" to się trzyma kupy, ale dalej?

    kto by miał spłodzić fiutka? ten chłopiec?

    skąd dziecię się pojawia OBOK drapaczy chmur i kandyzowanych dżdżownic? co najwyżej mogłoby je w łapce trzymać, chyba że te dżdżownice są wielkie jak drapacz chmur, ale to wtedy albo ktoś przegiął z surrealizmem, albo robi horror story o ataku gigantycznych dźdżownic.

    po tych dźdżownicach nie wiadomo skąd styl biblijny...
    ok, oryginalność, potencjał w tekście jest, no ale wiersz to nie jest worek na metafory, co same się ustawią, jeszcze trzeba konsekwencji i dyscypliny.

    także, drodzy Państwo, ja rozumiem że doceniacie talent, ja też doceniam, szczerze, bo obserwuję i widzę postępy, tyle że jak się "młodą i utalentowaną" zaglaszcze, to efekt będzie odwrotny.


  • mhm... interesująca propozycja, choć za Jakubem zastanowiłbym się nad tym czy nie zrezygnować z połowy (tej po fiutku) i wyczyścić linię logiczną. w tekście jest dużo materii na wiersz, ale potrzebne "odleżyny" i ponowna praca.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się